18 grudnia 2010 kaliska ekipa w składzie: Janha, Pepe, Domino, Herbusiowa i Mario bujała w łódzkiej Stratosferze.
Ściana jest wysoka, posiada 2 duże pochylnie, dużo pionów, oczywiście można również poprowadzić dróżki. Świetna bulderownia to niewątpliwa zaleta Stratosfery. Poznańską Avanę przewyższa pochylniami, ale na niekorzyść działa duża ilość wyślizganych chwytów, mały chaos w wycenach i przebiegu ułożonych dróg, których jest też mniej i są mniej ciekawe. Obsługa ścianki, to znajomi, których poznaliśmy z Mleczem w czasie tegorocznego pobytu w Selli.
Mario
coś to nie wychodzi, usuńcie powyższe linki
http://www.facebook.com/pages/Wspinanie-Kalisz/169869703023324
i tak być powinno
http://www.dailymotion.pl/video/xg9jtj_mario-na-znikajycym-punkcie-vi-3-4-sukiennice_sport
nooo… wczoraj Julhi dopakował na przystawkach pod nieobecność Pathy – chodzą na zmianę, żeby nie było za dużej rywalizacji
Widzę, że podobną taktykę stosuje Herbusiowa. Kiedy Domino pakuje Ona nie chcąc Mu robić wstydu jedzie do krawcowej i szyje nowe stroje na letnie wypady w skałery.
jak Herbus bedziesz jechac to mów, muszę też zamówić jakąś kreację dla siebie