11 grudnia w murach knajpy o dźwięcznej nazwie “Aljo” odbył się pokaz slajdów, organizatorami imprezy byli: Pepe, Domino & Mario.
Pokaz o nazwie “Klamy bolące od wewnątrz” przygotował Peppe. Impreza zgromadziła znaczną ilość osób zarówno wspinających się, jak również sympatyków łojenia. Myślę, że większość obecnych znalazła odpowiedź na dręczące ich pytanie, czy klamy mogą boleć… Dziodek, jako odkrywca niezwykłego bólu “od wewnątrz”, został nagrodzony wyróżnieniem za powiedzonko roku, które przeszło już chyba na stałe do kanonów kaliskiego, a może i światowego łojenia. Były też inne wyróżnienia: Dziodek zgarnął kolejny laur “za sekundy grozy”, które zgotował głównie sobie i plecom Domino na trasie : “Szlak Bursztynowy”, na jurajskim Mnichu. Za ładną ksywkę, wyróżnienie otrzymały aż 2 osoby - Dyr. Lukashenko oraz Herbusiowa, Jana ukoronowana została “za najładniejsze przejście Nitki”, Matheo za łojenie z linką holowniczą, Carolh za najlepiej osadzoną kość, zaś Mario za chwile grozy: 6- metrowy lot głową w dół z kawałkiem skałera w ręku oraz za cyfrę roku. W innych dziedzinach wyróżnienia otrzymali Larhy za 1 miejsce w Treeclimbingu i Ewelcia za zdobycie 6000 m npm.
Trzeba przyznać, że pokaz miał pewien dramatyzm i z pewnością nie był nudny. Odpowiednio dobrana muzyka, dodawała dreszczyku emocji: np. Dyrektor Lukashenko łojący przy dźwiękach z niezapomnianej płyty “The Wall” Pink Floyd, tego najsłynniejszego utworu o nauczycielu - gnębicielu szkolnych dzieci…
Piękne ujęcia wspinaczek, autorstwa w większości Peppe, już teraz wzbudziły chęć powrotu na łono natury i dały przysłowiowego kopa do zimowego treningu…
Na deser obejrzeliśmy slajdy i wysłuchaliśmy relacji Ewelci z jej tegorocznego pobytu w Peru, gdzie sieknęła sobie górkę Chachani, o wys. ponad 6000 m npm…
Mario
aż miło było popatrzeć, powspominać, żal za serce łapie jak za oknem śnieżyca i mrozy. Do marca już niedaleko
. Natomiast ogromne wyzwanie przed Nami, aby sprostać osiągnięciom z tego sezonu, oj nie będzie łatwo – ostro musimy się zabrać do roboty …
kapitule nie miał kto przyznać nagrody, a było za co…
powinna też sobie przyznać nagrodę za postępy w cyfrze/ roku i comback/ roku
Zobaczymy czy po pokazie frekwencja na ścianie się poprawi.
w przytszłym roku zmienimy skład kapituły i wtedy otrzymamy wyróżnienia
w każdym razie od Mariegho macie już dziś brakujące wyróżnienia za 2010
Moim celem było poprawienie frekwencji w skałach!
żeby podobnych “poprawiaczy” frekwencji było w 2011 jak najwięcej, a Peppe obyś nie tylko korzystał z tej pechowej części 13 treningu pt.”odpoczynek”
ale ta część najbardziej mi się podoba, poza tym tegoroczny sezon bardzo mi pomógł w pracy więc nie sensu odpuszczać!
Piothru ma plan na 2011 – cel VI.1
a to nic nie wiem
to konkurencja rośnie: Janha, Justhy, Herbus, wszyscy ostrzą zęby na cyfrę…
Widzę że zostanę samotnie na moich V
wczoraj na pakierni był mikołaj-Path, a co się stało z Julim i Dziodkim?
Jak przychodzi Path, to ja wymiękam.
i Ty contra me Juli…
we wtorek Path z ekipo doktorów ładowali przystawki szok