PODSUMOWANIE SEZONU WSPINACZKOWEGO 2010

Autor: Mario | 12 Grudzień 2010

11 grudnia w murach knajpy o dźwięcznej nazwie “Aljo” odbył się pokaz slajdów,  organizatorami imprezy byli: Pepe, Domino & Mario.

Pokaz o nazwie “Klamy bolące od wewnątrz” przygotował Peppe. Impreza zgromadziła znaczną ilość osób zarówno wspinających się, jak również sympatyków łojenia. Myślę, że większość obecnych  znalazła odpowiedź na dręczące ich pytanie, czy klamy mogą boleć… Dziodek, jako odkrywca niezwykłego bólu “od wewnątrz”, został nagrodzony wyróżnieniem za powiedzonko roku, które przeszło już chyba na stałe do kanonów kaliskiego, a może i światowego łojenia. Były też inne wyróżnienia: Dziodek zgarnął kolejny laur “za sekundy grozy”, które zgotował głównie sobie i plecom Domino na trasie : “Szlak Bursztynowy”, na jurajskim Mnichu.  Za ładną ksywkę, wyróżnienie otrzymały aż 2 osoby - Dyr. Lukashenko oraz Herbusiowa, Jana ukoronowana została “za najładniejsze przejście Nitki”, Matheo za łojenie z linką holowniczą, Carolh za najlepiej osadzoną kość, zaś Mario za chwile grozy: 6- metrowy lot głową w dół z kawałkiem skałera w ręku oraz za cyfrę roku. W innych dziedzinach wyróżnienia otrzymali Larhy za 1 miejsce w Treeclimbingu i Ewelcia za zdobycie 6000 m npm.

Trzeba przyznać, że pokaz miał pewien dramatyzm i z pewnością nie był nudny. Odpowiednio dobrana muzyka, dodawała dreszczyku emocji: np. Dyrektor Lukashenko łojący przy dźwiękach z niezapomnianej płyty “The Wall” Pink Floyd, tego najsłynniejszego utworu o nauczycielu - gnębicielu szkolnych dzieci…                                                                                 

Piękne ujęcia wspinaczek, autorstwa w większości Peppe, już teraz wzbudziły chęć powrotu na łono natury i dały przysłowiowego kopa do zimowego treningu…

Na deser obejrzeliśmy slajdy  i wysłuchaliśmy relacji Ewelci z jej tegorocznego pobytu w Peru, gdzie sieknęła sobie górkę Chachani, o wys. ponad 6000 m npm… 

Mario

16 Comments so far ↓

  1. DoMiNo mówi:

    aż miło było popatrzeć, powspominać, żal za serce łapie jak za oknem śnieżyca i mrozy. Do marca już niedaleko :-) . Natomiast ogromne wyzwanie przed Nami, aby sprostać osiągnięciom z tego sezonu, oj nie będzie łatwo – ostro musimy się zabrać do roboty …

  2. Mario mówi:

    kapitule nie miał kto przyznać nagrody, a było za co…
    powinna też sobie przyznać nagrodę za postępy w cyfrze/ roku i comback/ roku ;)

  3. Juli mówi:

    Zobaczymy czy po pokazie frekwencja na ścianie się poprawi.

  4. DoMiNo mówi:

    w przytszłym roku zmienimy skład kapituły i wtedy otrzymamy wyróżnienia

  5. Mario mówi:

    w każdym razie od Mariegho macie już dziś brakujące wyróżnienia za 2010 :-)

  6. Pjotru-PePe mówi:

    Moim celem było poprawienie frekwencji w skałach!

  7. Mario mówi:

    żeby podobnych “poprawiaczy” frekwencji było w 2011 jak najwięcej, a Peppe obyś nie tylko korzystał z tej pechowej części 13 treningu pt.”odpoczynek” ;)

  8. Pjotru-PePe mówi:

    ale ta część najbardziej mi się podoba, poza tym tegoroczny sezon bardzo mi pomógł w pracy więc nie sensu odpuszczać!

  9. DoMiNo mówi:

    Piothru ma plan na 2011 – cel VI.1

  10. Pjotru-PePe mówi:

    a to nic nie wiem

  11. Mario mówi:

    to konkurencja rośnie: Janha, Justhy, Herbus, wszyscy ostrzą zęby na cyfrę…

  12. Juli mówi:

    Widzę że zostanę samotnie na moich V

  13. Mario mówi:

    wczoraj na pakierni był mikołaj-Path, a co się stało z Julim i Dziodkim?

  14. Juli mówi:

    Jak przychodzi Path, to ja wymiękam.

  15. pata mówi:

    i Ty contra me Juli…

  16. Mario mówi:

    we wtorek Path z ekipo doktorów ładowali przystawki szok

Dodaj komentarz