Mario, nie wrzucaj mi brudnych grzybów do siatki, rzekł Juli. Tak przejmując władzę nad siatką, July rozpoczął kolejny łykend w Sokołach.
Przyjemne z pożytecznym ? Tak – spacer po lesie w celu odszukania nowości Micaja w okolicy Fajki, można połączyć z grzybobraniem ! Opornych do łojenia, zapraszam na grzyby w Rudawy. Po ostatnich ulewach nie tylko rysy były mokre. Wiele gatunków grzybów wprost tęskni za taką aurą. Ostatecznie 8 nowych, obitych dróg zostało namierzonych, a siatka pod kontrolą Juliegho – wzorowo czysta – zapełniła się grzybami.
A co z łojeniem ? Było: Julo zanim lunęło zrobił piątala, Domino czuwał nad ogólnym /nie/porządkiem, szukając projektorów. Pjothruu tym razem dokumentował przebieg wydarzeń, czekamy na foto grzybów. A ja, zwany Mario, napierajo na projekt Domino, zaprzyjaźniając się z dróżką w prowadzeniu. E, Domino nawet niezły pomysł z tą drogą miał Ty.
Nadmieniam, iż była ona – Herbusiowa, toczyliśmy wiele zażartych dysput o modzie, gwiazdach oraz omawialiśmy problematykę zmarszczek.
Julo:
V - Stodoła - powt
V mixo-komin Sukiennic – powt, a może pierwsze przejście tym wariatem ?
Mario:
bój w hutach z psycho i trudno
Mario, 9.08.2010 r.
Juli dużo tych grzbów?
Mario co z Tatrami w przyszłym tygodniu, jedziecie czy nie?
Pathh spoko – jedziemy w 1-szy tydzień września
Po ususzeniu ostał się ino słoiczek.
no to nie tak spoko bo ja właśnie zacząłem urlop,a we wrześniu nie dostanę