Po upalnych dniach przyszedł czas deszczu, wraz z nim w skałerach po raz pierwszy w tym roku zjawił się SNAKE. Były wspomnienia wspólnych wyjazdów . A w góry powróciły mgły i ta niezwykła tajemniczość, która przyciąga i nakazuje ciągle wracać…
Pogód okazał się być dobrym reżyserem, nim zepsuł się na dobre pozwolił mi wyczyścić szybko urocze “Delikatessen” VI 3 na Jastrzębiej Turni, a Dominowi zacząć pracę nad kolejną VI 2 – ką.
Natężenie deszczu wkrótce nie pozostawiło żadnych złudzeń, zlało nas dogłębnie. Resztę dnia spędziliśmy oglądając filmiki, w tym kolejne, pasjonujące przygody “Słonia Dominika”.
Pjothruu, powracający do wspinu/?/, poświęcił się poszukiwaniom kadru idealnego, przyjmując hektolitry wody na klatę.
W niedziel, po dwudniowej podróży, dotarł Snake. Czyżby SNAKEREAKTYWACJA VOL 1 ?
Kolejny odcinek przygód kaliskich łojantów wyjaśni wątpliwości…
Mario:
VI 3 rp Delikatessen*** /ogranicznik naturalny – kancik/
V+ powt Kancik
V Wielkie zacięcie** na główny wierzchołek Jastrzębiej Turni /na drugiego z Domino/
III powt Na wierzchołek * /trad/
Fotki:http://www.alpamayo.com.pl/index.php/wspinanie-2010/ ,
http://wspinanie.kalisz.pl/galery,4,38
Mario - Sokoły, 18.07.2010 r.
no hej Path, czytałem na wspinaniu kalisz że dziewczyny podkradajo Ci projekt korony ziemi, sorki gór Polski
każdy chce kroczyć tymi samymi ścieżkami co Pata-tata…jest to dla mnie zrozumiałe…pozdrowienia dla Dziewczyn ze wspinanie kalisz…no to teraz pozytywnie wpłynie ta wiadomość na współzawodnictwo Julego…
Jestem już spakowany
daj znać Mario jak będą dziewczyny jechały… w miłym towarzystwie czas szybko płynie…
dałbym znac, ale brak kontroli, sprawczyni mieszka tera w Krakowie na dodatek nie wiem z kim jeździ na koronę, moze z dopakowanemi facetami?
Mleczu, jak żyjesz to odbierz pocztę, któro wysłałem Ci 3 dni temu.
Juli nie dało by rady unowocześnić systemu “galerii”, wiem, że są o wiele prostsze systemy w obsłudze.