Tak, tak, właśnie dzisiaj około godziny osiemnastej padła pierwsza bulderowa droga w Gołuchowie.
Potem następna i jeszcze kolejna. Pojawiały się coraz to nowe możliwości. Ha, skończyło się nawet na projekcie startującym z przewieszenia gdzie cała przyjemność polega na wyjściu z zahaczonej pięty – jakże charakterystyczne dla Mariowego Stylu. Dodam jeszcze, że na ręce mamy dziurę, w którą wchodzi jeden palec i klamę na opuszki.
Mlecz
Kna jeszcze gorące ręce, mamy taki skałer w rejonie, tarcie mieszanka granitu z małym dodatkiem mydeła, skradanie z wyjazdem nog, wstawienia na połe z pudrowaniem, wyjścia z buły i wyparcia…kilka baldów zrobione i fajne…trrzba ponazywać wycenić, niech będa projektory, zostawmy terz dla przyszłych pokolen
A to wszystko na łonie natury i ptaszki ćwierkaja nawet świat się nie kręci wkoło dupy i piniadza
W porzo żes Mlecu rzucił temat na tapete, w końcu to epokowe odkrycie
Moze nie Kolumb ale Vasco de Gama spoks
Czy dzisiaj pakujemy? Może są jeszcze jacyś chętni. Klimat przedni.
Mleczu, myślałem że z tym głazem to żartowałeś. Widać jednak,że dla chcącego nic trudnego
Dzisiaj padły kolejne przejścia. Mamy miłe towarzystwo – raz po raz, śpiew ptaków i słońce. Czego chcieć więcej!
jest propo by nazwać głaz u-bootem, są już drogi pod VI 2.krawądos, miejsce na tarcios butos… i radocha
D, ale i tak nie da wejść bez oblaobla:(
no – towarzystwo spoks, m.inn. te chłopaki co pytali czy śmigłem da się dźwignąć ten głas, trrza pilnować bo wywiozom np. w inny rejon
ten diabeł co go upuścił jak mówi legenda, wiedział gdzie i niech tak zostanie, jeszcze nawet sa ślady szponów, można tera z nich nieźle zadawać…
Wczoraj na u-boocie było tłoczno:
łojanci byli zachwyceni naszym rejonem – Domino oraz Miziu & Miziu.
Padały wcześniej znane baldy, stające się pomału klasykami rejonu:
-Gołuchowski spacerek /trzepanie psychy vol 1/
-Obladioblada
-Bez kantów i jaj
-Kant bez kantowania
i inne łatwiejsze.
Potwierdza się, iż baldy te nie są łatwe i oczywiste, choć na ostateczne ustalenie trudności jest jeszcze nieco za wcześnie.
Tylko Przeballd powtórzył dwa inne klasyki rejonu:
-Orła
-Gołuchowski spacerek /trzepanie psychy vol 2/
Wczoraj udało mi się wreszcie pokonać “Zadanie z żebra” – na razie bez powtórzenia.
Powstała też ciekawa nowość: “Parcie z wyparciem”, która po próbach została przez część łojantów powtórzona.