SELLA 8-22 luty 2010

Autor: Mario | 23 Luty 2010

Od kilku lat tradycją stały się klubowe, zimowe wyjazdy na połudzień.
Mimo mocno okrojonego składu /Mlecz & Mario/, także i w tym roku udało
się wyjechać, tym razem do hiszpańskiej Selli.


Jest to rejon znany i lubiany, ze względu na to, iż każdy znajdzie
tu coś dla siebie: drogi od 3 do 8 w skali francuskiej, wielowyciągówki
obite i nie, ładne górskie otoczenie, a przede wszystkim doskonała jakość
skały. Zapominamy o mydle, polerce itp.
Sella to mała, sympatyczna miejscowość, położona w pobliżu Costa Blanca
/Alicante/, na bardzo malowniczym wzgórzu.
Rejon oddalony jest ok. 5 km od Selli, na wys. ca 600m npm, otoczenie to góry o skalistej budowie, wysokie na nieco ponad 1500m. 
W lutym nocą jest chłodno, bywają przymrozki, a w dzień na
słońcu jest ciepło i czasem wietrznie. Podczas naszego pobytu mieliśmy
i lato i zimę, spadł nawet śnieg, który szybko stopniał.

Zwiedziliśmy słynny skalisty półwysep Penon de Ifach, ze skałą wznoszącą
się 350 m nad lustro wody, z jednej strony z widokiem na morze, z drugiej
na miasto Calpe, typowy wypoczynkowy hiszpański kurort, psujący wrażenia z wycieczki.

No dobra do rzeczy.
Mleczu przekosił:
6b /VI 1/  2
6a+ /VI+/ 4
6a  /VI/ 11
5+       10
5        4
4+       1
4        2
Wszystkie 6a+ zaliczył os lub fl, 9×6a os lub fl. W temacie lotów: był jeden
trochę niekontrolowany i długi.
 
Mario:
7a /VI 3/  1 

6c+ /VI 2+/ 2
6c  /VI 2/ 6

6b+/VI 1+/  4
6b  /VI 1/  8
6a+/VI+/ 9
6a  /VI/  9
5+      2
5        2
Trzy 6c os, wszystkie 6b+ os, oprócz tego na 2 drogach 6c i 6c+ próba os zakończyła się lotem, mimo że pozostało tylko wpiąć się do łańcucha złośliwe ustawionego/na 6c+ miły lot dł ca 6m/
.

Z przekoszonych dróg dla mnie najładniejsze były te najtrudniejsze: 7a “Julio Cesar”45 st przewisu, bulderowa 14m. 6c+”Kashba” przewieszony tuf ca 26m,  wytrzymałość siłowa. 6c+”Los Coreanos” przewieszona skośna rysa na wytrzymałość siłową,z bulderem na starcie i trudną końcówką po płycie, długość ca 15m.

Pozdrowienia dla licznej ekipy z Łodzi, Rzeszowa, no i Oli Taistry, która na
sąsiednich drogach szlifowała formę, na pierwszym wyjeździe w tym roku.

Zapraszamy do galerii -  choć skazani byliśmy na samodzielne robienie fotek w czasie wspinu, co jak wiadomo jest zupełną ostatecznością.

Mario

10 Comments so far ↓

  1. Juli mówi:

    Zapachniało wiosną. Czas rozprostować kości. Jak wrócimy z Tatr to proponuję wybrać się większą ekipą do Wrocławia na ścianę.

  2. Mlecz mówi:

    Jak wrócicie z Tatr, to nie będziecie chcieli z nami, zwykłymi śmiertelnikami, gadać.

  3. Juli mówi:

    Mleczu nie bądź taki skromny. Sezon jeszcze się nie zaczął a Ty z Mariem zrobiliście już parę fajnych dróg. Ja tylko mogę linę za Wami nosić.

  4. Mario mówi:

    HEY chłopaki Pata ma core,teraz to już może spoko łoić !!!!!!!!!!1
    GRATULACJE

  5. łukaszenko mówi:

    GRATULACJE DLA MARTY i KUBY!!!
    ŁUKASZ&MARTA

  6. Juli mówi:

    Witamy Zuzę! Gratulacje dla rodziny rodem z Patagonii.

  7. Mlecz mówi:

    GRATULACJE!!!!!!!!
    Mlecz&Karolina

  8. Mario mówi:

    Hey Łukaszenko co słychać u Was na pakerni ?

  9. łukaszenko mówi:

    Ostro pakujemy, za tydzień zaczynamy jeszcze ostrzej:) typowa siła. Kwecień wystrzymałosc siłowa no i moge jechac w skały:)
    Graty za zimowy wyjazd i drogi, postaramy sie wam dotrzymac kroku w tym sezonie.

  10. Mario mówi:

    To rozumiem, czytajcie Alpamayowcy i na pakernię marsz…

Dodaj komentarz