W dniach od 29 grudnia do 3 stycznia, ekipa w składzie: Karol z Ewą, Sneik z Dorotą, Juli z Jolą i Weroniką, Patagonia z Martą, Mlecz z Karoliną i gościnnie Rafał z Iwoną wyruszyła na sylwestrowy podbój stoków narciarskich w Zdiarze. Pod okiem Sneika i Patagonii – starych narciarzy – reszta zawodników szlifowała swoje umiejętności łyżowania. Czasem oznaczało to niezliczoną ilość gleb, ale cóż to, skoro cel został osiągnięty.
Po lekkim rozruszaniu na nartach zjazdowych, Patagonia i Juli wyruszyli o świcie, by stawiać pierwsze kroki na skiturach. Szło im wyśmienicie, mimo że jazda na sprzęcie z minionej epoki nie jest łatwa - potwierdzam! - pokonywali wielokrotnie pobliskie stoki w górę i w dół o własnych siłach, tzn. bez korzystania z wyciągów.
Kiedy niektórzy, po imprezie sylwestrowej, zakończonej hymnem “ale mam bombę”, przeżywali dzień wycięty z życiorysu, odwiedzając raz po raz przyspieszonym krokiem ustronne miejsce, kiedy inni smacznie spali, udałem się na przechadzkę do Doliny Monkowej. Jest to mała dolinka położona około 30 min. od Zdiaru, z której prowadzi kilka szlaków w wyższe partie gór. Niestety mimo wielkiej chęci aby iść dalej musiałem wracać. Obudzona ekipa domagała się nart.
Po stawieniu czoła stokom w okolicy Zdiaru wybraliśmy się do Zakopanego. Tutaj czekało na nas coś większego. Podczas gdy reszta ekipy robiła zakłady, o to kogo zniosą bardziej połamanego, Juli, Sneik i ja postanowiliśmy zjechać. Nie było łatwo. Po lodzie, muldach, i zmarzniętych bryłach śniegu zrobiliśmy pięć kolejek. To dopiero była jazda na nartach! Niestety nie mamy żadnego zdjęcia z tego zjazdu.
Do obejrzenia zdjęć, które będą uzupełniane w miarę napływania, zapraszam do galerii.
Mlecz
Jest 3:51. Idę spać. Pozdrawiam!
Gratuluję udanego skituringu, tylko co z tą bombą?
Tutaj trzeba zapytać Patę, ale czy pamięta?
“bomba” to pomysły wspinaczkowo-górskie na ten rok… bedzie sie działo Mario,oj bedzie sie działo!
Wierzę Pato, bo pomysły masz ok…
Pozdrawiam Alpamayo
jak mineła podróż ??? wszyscy cali dotarli do domów ???
Cali, cali, trzrba tylko urządzić powtórkę z rozrywki!
Powtórka zbędna bo już gadasz po słowacku
Co jest po słowacku?
e MArio albo minie sie zdało albo NOHAVICA gra albo grało w kaliszu?
Jest 13- tego w Auli Uniwersytetu o 19tej. Kto jest chętny-w mpiku i centrum kultury są bilety. Szkoda przegapić taką okazję.
Łukaszenko -widziałem, że zmieniłeś stronę, poprosimy o zapowiadane filmy z pakerunku, nawet szukałem w dziale trening, no te dotyczące buły i psychy, ale pusto
Mario idziesz?
No wypadałoby, przecież naśpiewało się w końcu trochę, magnezjowało sie gałkie zmiany biegów przy nohavicy.
Aha, śpiewało się przy żabojadach w elczoro łiłiłiłlłi łi….
jak tylko opanuje w jakim to formacie jest zapisane to wrzuce bo ni cholepki nie moge tego odtworzyć
dział trening jest pusty a to dlatego ze zmieniłem swój program- zobaczymy co z tego wyniknie
Mario chłopaki zasługuja na duże słowa uznania za wyczyny w temacie
Ja osobiście nie znam nikogo kto po 3 dniach nauki zjechałby z 1 wyciagu Harendy,dla przejrzystości dodam iz trudnośc Harendy przekładając na skale wspinaczkowa to 1wyciąg to jakieś 6.2 a drugi to czarna fisowa trasa 6.3
*Sky*poza pierwszym dniem w którym to jeden z nich chciał sie poddać.Na Harendzie jednak nastąpiłą całkowita rehabilitacia
Ps.Jesli by ktos jednak nie zgadzał sie z moią wyceną zapraszam do autopsji;)
Sneiku, uczniowie starali się być godni mistrza.
Mario, dobrze że zostawiłeś orzeszki. Smaczne!
Snejk kto chciał się poddać ?
Jak chłopaki na pierwszym wyjeździe łoją na czarnej 6.3 to p… ten wspin, czas przestawić się, Pata masz jeszcze te skitury do sprzedania, jest klient
Hey SNake rozdajesz karty w temacie okołoskyturowym, więc nikt nie podważy wycen
Mleczu – smacznego coś Ci się czka
Hej Mario mysle że jednak nikt nie p…. wspinania chodzby nawet dogonił Tomiego Inauera
Ja tylko wychodze z założenia że jesli spadnie snieg dobrze by było umiec sie na nim poruszac i to nie koniecznie na lisciu;)Zobacz na Mlecza mało że wyjadł Ci orzeszki to jeszce gada po słowacku:)
Z tym Inauerem to mnie nie przekonałeś, ale załapałem.
Mlecz ma głowę przeładowaną dziełami Hessego, Nitschego itp, no i czasem mu się myśli kołoczą
Wczoraj kupiłem bilety na Nohavicę, była już końcówka.
tylko pamiętaj o woreczku z magnezją