29 grudnia odwiedziłem wrocławską ścianę wspinaczkową “Eiger”.
Ściana ma wysokość do 20 m, daje możliwość solidnego wspinania, a przede wszystkim poprowadzenia dróg. Jest świetna bulderownia, siłownia, szatnie, sklepik, prysznic.
Kilka godzin wspinu minęło szybko w towarzystwie: Rafała, Dominika i
Oli.
Padło kilkanaście dróg z dołem oraz na wędkę. W czasie głodu skalnego,
“Eiger” jest dobrą propozycją popracowania nad zwiędniętą bułą.
http://wspinanie.kalisz.pl/galery,5,27
Mario
Bywa często zwiedzionym,
Kto lubi być chwalonym.
Kruk miał w pysku ser ogromny;
Lis, niby skromny,
Przyszedł do niego i rzekł: “Miły bracie,
Nie mogę się nacieszyć, kiedy patrzę na cię!
Cóż to za oczy!
Ich blask aż mroczy!
Czyż można dostać
Takową postać?
A pióra jakie!
Szklniące, jednakie.
A jeśli nie jestem w błędzie,
Pewnie i głos śliczny będzie”.
Więc kruk w kantaty; skoro pysk rozdziawił,
Ser wypadł, lis go porwał i kruka zostawił
Dzięki Mleczu za dalekowzroczną wizję świata, poezja na stronie Alpamayo to miód dla skołatanego serca.
Lisów ci na świecie dostatek i to przeróżnej rasy.
Postrzeganiem świata nie należy się zbytnio przejmować, zmienia się ono nawet o 180 stopni, jak to mówią: zależnie od miejsca siedzenia i potrzeby chwili.
Nasze mikre środowisko pasjonatów gór powinno się łączyć, a nie dzielić, jedyną barierą powinna być zwykła uczciwość.
Na koniec dodam, że uwielbiam ser i niełatwo mi go wyszarpnąć…
ja też kiedyś lubiłem ser i nadal lubie, może następnym razem wszyscy razem bedziemy go konsumować…zawsze sie dobrze razem bawiliśmy! Co o tym sądziecie chłopcy?
To rozumiem Pato – w weekend jedziemy do “Eigeru”
To jak z tym serem? Jemy czy nie jemy? Zastanówcie się a ja tym czasem wybiorę się na narty.
chciałeś wpierdziulić lisie ser z mojego pyska
w niedziele o godz 10 jestem gotowy,wcześniej nie moge bo od piątku do 8:00 w nd pracuje…ale to i tak bylby wspin od 12 do 22! Może być?
Super, ale jak to przeżyjesz?
Nie wiem,ale chciałbym znów zacząć jeść ser…
Kruk ma w pysku ser ogromny starczy dla wszystkich