25 sierpnia 2009 na POŁUDNIOWEJ ŚCIANIE KIEŻMARSKIEGO
SZCZYTU w stylu OS pokonaliśmy drogę – legendę.
Razem 17 godzin akcji non stop, 15 wyciągów oraz dodatkowo 300m podejścia na szczyt po wyjściu z zacięcia, terenem do III.
Zejście ze szczytu odbyło się w ciemnościach, bez ścieżki, przy trudnościach
I, a później 0+, 800 m w dół.
Przekonaliśmy się, że nie na darmo “Wielkie Zacięcie” uznawane jest za jedną
z najpiękniejszych dróg w Tatrach.
Ocena ****
Zapraszam do szczegółowego opisu w dziale felietony .
MARIO
Gratulacje dla Teamu
…Wyzwanie pozostaje to samo – człowiek kontra góra. Jest to walka, w której człowiek nie może być zwycięzcą. Jedyne, na co może mieć nadzieję, jest honorowy remis.”
Alex Lowe
Gratulacje Panowie.
GRATULACJE chłopaki
niektorzy zyja Waszymi sukcesami chlopaki…
Dzięki-obyśmy w jak największym składzie mogli wspinać się na drogach górskich i robić drogi równolegle zespołami.
Np.na pd. Kieżmara wspinali się równolegle z nami chłopacy na drodze Birkenmajera IV.
Droga wiedzie łatwiejszym terenem,a potem rampą na szczyt.
Dzięki chłopaki.
Policzyłem. Na 13 z 27 zamieszczonych zdjęć jest Juli. Na 5 Mario, na 7 strzępy Maria i Juli, a na jednym kozica. Zgadnijcie kto stworzył tę galerię?
O.K. chłopaki zajmę się tym
Czy tak może zostać?
ok, tylko może spaść frekwencja dam , które ostatnio dziwnie garną się do klubu
Mario nie wiem, czy słyszałeś o Pani Marcie. Otóż, gdy liczyłeś szpej, klarowałeś liny, przepinałeś ekspresy, Juli postanowił kupić sobie kurtkę wyprawową. W tym celu udał się do jednej z podkaliskich firm. Po wstępnym przymierzaniu ujrzał siedzącą przy biurku Panią Martę. Podbiegł:
Juli jestem;
Pani Marto czy ma Pani lustereczko?…..
Wrócił po pół godziny. Szczęśliwy. Elkę wybrał.
Mleczu ty kłamco!!
Jedyna prawda to taka, że to Ty uśmiechałeś się do wszystkich lasek i o dziwo z wzajemnością
Analizując topo, dochodzę do wniosku, że szliśmy wariantami dojściowymi, poczynając od trzeciego wyciągu w lewo /V+/.