W CZASIE DESZCZU WSPINACZE SIĘ /NIE/ NUDZĄ. 19 lipca

Autor: Mario | 20 Lipiec 2009

-No tak, znowu dupówa. Chyba zakończymy dzień w jakimś SPA.
Do godz 15.00 wydawało się, że pozostanie nam tylko wycof. Zwiedziliśmy Mirów i Suliszowice, ale o wspinaniu nie było mowy.
W ramach planowanego wycofu, zamiast do SPA trafiliśmy w G. Towarne k. Olsztyna i nagle wyszło słońce.
Po wstępnym rozruszaniu się, nadeszła potężna chmura i znowu lunęło.
Jednak tego dnia szczęście nam sprzyjało. Deszcz się skończył i aż do wieczora świeciło słońce.
Po ponownej rozgrzewce padło jeszcze parę dróg.

SNAKE:

V rk   “La bulder”
V powt “Sat nam”

MARIO:

VI 2  os   “Płacz Racheli” *
VI 1+ rp   “Uśmiech Jezebe”**
VI 1  rp   “Cymbał”*
VI +  os   “Lala”*
VI +  powt “Łzy Maricysia”*
V+    powt “Hare Mantra”
V     powt “Sat nam”
MARIO

Dodaj komentarz